Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 sierpnia 2013

Kraków pod znakiem czekolady.

Od dzisiaj moją ulubioną ulicą w Krakowie jest Szewska. Dokładnie numer 7. przy którym znajduje się Krakowska Manufaktura Czekolady. Jest tam cudnie! Przekraczając próg już czuć wyśmienitą czekoladę, a gdy wchodzi się dalej można dostać istnego oczopląsu. Na parterze znajduje się sklepik z pralinkami, czekoladą i czekoladowymi figurkami. Na piętrze za to jest kawiarnia, w której można się napić mrożonej czekolady, kawy, lub zjeść ciastko. Polecam wszystkim czkoladoholikom takim jak ja.


W Manufakturze w weekendy między 14 a 14.15 można zakupić tabliczki (100g) czekolady białej, deserowej i mlecznej, 50% taniej ;) 

Skład czekolad:
Czekolada biała -  cukier, masło kakaowe minimum 29,8%, mleko pełne w proszku, emulgator: lecytyna sojowa, aromat: naturalna wanilia.
Czekolada deserowa - masa kakaowa (miazga kakaowa i masło kakaowe) minimum 55%, cukier, emulgator: lecytyna sojowa, aromat: naturalna wanilia.
Czekolada mleczna - cukier, masa kakaowa minimum 35%, mleko pełne w proszku, miazga kakaowa, emulgator: lecytyna sojowa, aromat: naturalna wanilia.







W Manufakturze jest bardzo miła obsługa, która doradzi i poleci zawsze coś odpowiedniego.
Ja jedynie żałuję, że do picia nie było gorzkiej czekolady. To by było cudo dopiero :)


Podczas Czekoladowego Kwadransu zakupiłam tabliczkę mlecznej i deserowej czekolady.


Weekend w Krakowie zaliczam do bardzo udanych :)

To nie był post sponsorowany. 

niedziela, 5 maja 2013

Sernikowo cz. 1 - Sernik czekoladowy.

Aż wstyd! tyle czasu w domu, a tak mało gotowałam i piekłam. Ale tu coś trzeba załatwić, tam pójść no i tak zleciało. Ale była i lasagne i ciacho a nawet dwa.

Sernik czekoladowy. Tak myślałam, myślałam. Lubię serniki (ba, kocham!), czekoladę tak samo, ale jakoś nie mogłam sobie wyobrazić tego smaku. Nigdy nie jadłam czekoladowego sernika, więc trochę się obawiałam, bo może nie trafi w mój gust. Jak bardzo się myliłam! Sernik cudny. Kremowy, zbity, na kruchym spodzie, który na początku wyglądał jak brownie. Polecam! Na zimę byłby w sam raz z konfiturą wiśniową lub z orzechami.

Niestety zdjęcia kiepskie, ponieważ zostałam bez aparatu i musiałam się ratować telefonem. 


Inspirowałam się przepisem z Kulinarnej Galerii Arty-stycznej :)

Składniki:
Spód:
100g mąki
50g cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50g kakao
100g masła
żółtko
Masa serowa:
500g sera na sernik (u mnie jak zwykle Pilos, jest to mój numer 1!)
2 jajka (oddzielnie białka i żółtka)
150g cukru
budyń śmietankowy
200g rozpuszczonej czekolady (ja dałam 100g mlecznej i 100g gorzkiej)
szczypta soli
Dodatkowo:
100ml śmietany kremówki


Sposób przygotowania:
Spód:
Suche składniki wymieszać razem. Do tego dodać masło i żółtko. Zagnieść ciasto. Owinąć folią i schłodzić w lodówce przez pół godziny. Ciasto rozwałkować i wyłożyć nim tortownicę o średnicy 23cm. (jeżeli nie jest silikonowa, uprzednio wyłożyć papierem do pieczenia). Piec 15min w 180st. Odstawić do wystygnięcia.
Masa serowa:
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i odstawić do wystygnięcia. Ser utrzeć z cukrem, żółtkami i budyniem w proszku.  Dodawać powoli roztopioną czekoladę i delikatnie mieszać. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli i delikatnie wmieszać do masy serowej. 
Masa wylać na ciasto i piec około 45min w 180st. Studzić w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami. 

Jak to sernik, chłodzić w lodówce kilka godzin, a najlepiej całą noc :) warto czekać!

Przed podaniem ubić lekko śmietankę i polać ciasto.


już niedługo kolejny przepis, też sernikowy, bo zostało pół wiaderka sera :) zapraszam!

niedziela, 10 marca 2013

Kopiec kreta.

Uff, w końcu w domu na weekend. Wielka ulga. Niestety, padł mi dysk i wszystko straciłam. Zdjęcia, notatki, nie mam nic.
Jutro wracam do akademika, ale do świąt szybko minie :) Już nie mogę się doczekać, aż upiekę świąteczny sernik!
Teraz zostawiam Was z przepisem, inspirowanym z bloga kotlet.tv :)


Składniki na tortownicę śr. 23cm:
Ciasto:
125g masła
ok. 10 łyżek mleka (najpierw proponuję wlać połowę, a na sam koniec w zależności od konsystencji ciasta dodać resztę. Ciasto musi być kremowe, tak aby dało się z lekkością uformować w tortownicy)
1/2szkl cukru
3 łyżki kakao
1,5szkl mąki
2 jajka
1 łyżeczka cukru z wanilią
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Dodatkowo:
4 dojrzałe banany
300ml kremówki
2 łyżki cukru pudru
1 tabliczka gorzkiej czekolady
1 łyżka żelatyny rozpuszczona w odrobinie gorącej wody


Sposób przygotowania:
Masło umieścić w rondelku i rozpuścić. Dodać cukier , mleko i kakao, wymieszać i odstawić do ostygnięcia. Nie doprowadzić do wrzenia!
Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę.
Do żółtek dodać mąkę, cukier z wanilią i proszek do pieczenia. Wymieszać. Dodać przestudzoną masę kakaową i zmiksować. Delikatnie dodać pianę i wymieszać.
Przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia (ja piekłam na szklanym dnie, więc niczym nie wykładałam) i piec w 180st przez ok. 25min.

Po upieczeniu i  lekkim ostygnięciu ściąć kopułkę, zostawiając 1cm ciasta od brzegu. Lekko wydrążyć środek uważając żeby nie uszkodzić spodu. Zostawić do całkowitego ostygnięcia, a wydrążone ciasto i kopułkę pokruszyć.

Ubić kremówkę z cukrem pudrem na sztywno.
Czekoladę posiekać i dodać do kremówki, na koniec dodać lekko przestudzoną, rozpuszczoną żelatynę i wymieszać.

Na dnie ciasta ułożyć banany. Wyłożyć kremówkę formując kopczyk. Przykryć okruszkami z ciasta i wsadzić na całą noc do lodówki.



piątek, 14 grudnia 2012

Jesienno - zimowa tarta.

Pyszna tarta z owocami i czekoladą, dodaje energii na zimowy poranek, a dzięki jabłkom i cukrowi z cynamonem pachnie jesienią :)

Nie wiesz jak zrobić cukier cynamonowy? Zapraszam: KLIK.


Składniki:
Ciasto:
175g mąki
1 łyżeczka cukru białego
1 łyżeczka cukru z cynamonem
szczypta soli
110g zimnego masła
2 łyżki jogurtu naturalnego
Farsz:
3 jabłka
85g suszonej żurawiny
85g posiekanych orzechów włoskich
30g posiekanej gorzkiej czekolady
2 łyżki cukru z cynamonem
1 łyżka mąki
Dodatkowo:
1 jajko
cukier z cynamonem


Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki na ciasto włożyć do miski i wyrobić ciasto. Owinąć w folię spożywczą i wsadzić do lodówki na około godzinę.
Jabłka umyć, obrać i pokroić w plastry. Umieścić w misce, dodać żurawinę, orzechy i czekoladę. Zasypać cukrem i mąką. Odstawić.
Ciasto rozwałkować już na blasze wyłożonej papierem  do pieczenia. Na środek wyłożyć farsz i zakryć końcówkami ciasta. Posmarować rozkłóconym jajkiem i posypać cukrem.
Wstawić do nagrzanego do  180stopni i piec ok. 40minut.

poniedziałek, 29 października 2012

Tort orzechowo-czekoladowy.

Słodki powrót do domu. Może nie jest jakoś super, bo skręcone kolano ogranicza moje pole do popisu. Już dwa tygodnie jak śmigam o kulach i odwiedzam co to nowych ortopedów, z których każdy mówi co innego. Cóż. Jutro następny, a w przyszłym tygodniu znów kolejny. Trzymajcie kciuki, żeby kolano wróciło do swojego stanu sprzed 'wypadku' bo inaczej będą mnie kroić.

Wróciłam do domu żeby nabrać trochę sił. Ale nie mogę po prostu leżeć i nic nie robić. Musiałam coś upiec. A, że w weekend pogoda była strasznie zimowa, postanowiłam zrobić coś z orzechami i czekoladą. Na pomoc przyszła książeczka "Z kuchennej półeczki. Czekolada".


Składniki:
Ciasto:
4 jaja
125g cukru
125g mąki pszennej
1 łyżka kakao
25g stopionego masła
75g stopionej czekolady gorzkiej
150g posiekanych orzechów włoskich
Lukier:
75g czekolady gorzkiej
125g masła
200g cukru pudru (śmiało można zmniejszyć ilość cukru, ponieważ lukier wychodzi baaaaaardzo słodki)
2 łyżki mleka
orzechy do przybrania


Sposób przygotowania:
Posmarować cienko tłuszczem okrągłą formę do pieczenia o śr. 18cm i wyłożyć pergaminem.
W misce ubijać jajka z cukrem mikserem przez 10minut albo do chwili, gdy masa stanie się puszysta, a po wyjęciu z niej łopatki miksera przez kilka sekund pozostaje wgłębienie.
Do miski przesiać mąkę i kakao, wymieszać łyżką. Wlać stopione masło i czekoladę, wymieszać, następnie wsypać posiekane orzechy i ponownie wymieszać. Przelać ciasto do formy i piec w piekarniku rozgrzanym do 160stopni przez 30minut. Zostawić w formie na 5 minut do ostygnięcia i przełożyć na metalową kratkę, aby całkowicie wystygło.
Aby przygotować masę lukrową, należy roztopić czekoladę i odstawić do przestygnięcia. Ubić masło z cukrem i mlekiem na puszystą masę. Dolać stopioną czekoladę i wymieszać.
Przekroić ciasto na dwa plastry, przełożyć częścią masy i umieścić na talerzu. Resztą masy posmarować wierzch i boki tortu, powoli go obracając. Przybrać połówkami orzechów i podawać.


środa, 29 lutego 2012

Granola

Na coś miałam ochotę. Na coś chrupiącego, pożywnego i najlepiej z czekoladą. I kiedy zobaczyłam granolę u Kaś, wiedziałam już czego chcę :)


Składniki: (granoli wyszedł mi 1kg słoik po orzeszkach nerkowca :))
3szkl płatków owsianych
1szkl otrębów żytnich
100g słonecznika
60g sezamu
garść orzeszków ziemnych
1/4szkl wiórków kokosowych
100g rodzynek
garść żurawiny
70g posiekanej czekolady
3/4szkl miodu
6 łyżek syropu klonowego

 Sposób przygotowania:
Wszystkie suche składniki oprócz rodzynek i żurawiny wsypać do miski i wymieszać. Wlać syrop klonowy i miód, wymieszać wszystko do połączenia i zlepienia.
Rozgrzać piekarnik do 160st. Granolę rozprowadzić równo na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec 30min, od czasu do czasu mieszając. Po upieczeniu, wyciągnąć i wystudzić. Dołożyć rodzynki i żurawinę, wymieszać i schować do szczelnego słoika.

Jeść z mlekiem, jogurtem, dżemem, lub tak o :)

sobota, 25 lutego 2012

Herbatniki z kremem i czekoladą.

Kiedy czytałam odpowiedzi konkursowe, zapamiętałam szczególnie jeden wpis (ten wygrany) o batonikach przekładanych kremem. Poszperałam trochę po internecie, bo miałam ochotę na herbatniki, ale nie takie kupne. Oczywiście pomocny był blog Dorotuś, który mnie zainspirował do własnej wersji herbatników. Krem znany szerszej publiczności to po prostu mascarpone z kremówką i polewa z roztopionej czekolady.

Użyłam w tych ciastkach zwykłej mąki pszennej oraz takiej pełnoziarnistej. Chociaż tej drugiej było tylko pół szklanki ciastka smakowały zbożowo :) mi to pasuje, a jeśli komuś nie, można oczywiście użyć tylko mąki pszennej.
Najwięcej czasu musimy przeznaczyć na składanie ciasteczek, ponieważ trzeba poczekać, aż ciastka całkowicie wystygną. Inaczej krem nam wypłynie.


Składniki:
Ciastka (42szt)
200g miękkiego masła
0.5szkl cukru
0.5szkl miodu
1 łyżka soku z cytryny
1 jajko
3.5szkl mąki pszennej
0.5szkl mąki pełnoziarnistej

Krem: kremu wychodzi dużo, za dużo jak na tą ilość ciastek, więc można dać trochę mniej kremówki.
200ml kremówki
250g mascarpone
2 łyżeczki cukru z wanilią
2 łyżeczki cukru pudru

Polewa: jeżeli chcemy zrobić tylko wzorki takie jak ja, można spokojnie zrobić polewę z połowy porcji
100g gorzkiej czekolady
50g mlecznej czekolady


Sposób przygotowania:
Ciastka:
Masło ucieramy na puszystą masę, pod koniec dodajemy cukier. Miksujemy do połączenia, a później dodajemy miód, sok z cytryny i jajko. Gdy składniki się połączą dosypujemy mąki i wyrabiamy ciasto. Lepimy kulę, zawijamy ją w folię i wkładamy do lodówki na ok. 1h.
Po tym czasie, wałkujemy na grubość ciastek (praktycznie nie rosną), wykrawamy i pieczemy w 180st przez ok. 10min.
Krem:
Gdy ciastka będą upieczone i wystudzone robimy krem.
Ubijamy kremówkę na sztywno, pod koniec dosypujemy cukry. W drugiej miseczce mieszamy mascarpone.
Delikatnie dodajemy serek do kremówki i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.
Polewa:
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. 
Składanie:
Jedno ciastko smarujemy kremem, przyciskamy kolejnym ciastkiem i polewamy czekoladą.
Przechowywanie:
W zimnym miejscu, a najlepiej w lodówce.


Uwaga!
Ciasteczka są z tych brudzących ;) najlepiej je jeść warstwowo, ponieważ herbatniki są twarde.
Można użyć do tego gotowych herbatników, lub upiec zwykłe kruche ciasteczka.

czwartek, 16 lutego 2012

Churros con chocolate, czyli Tłusty Czwartek.

Dzisiejszą notkę, dedykuję wszystkim moim znajomym, z którymi byłam w Hiszpanii i z którymi zajadałam się churros w knajpkach. Pamiętam jedną taką sytuację, kiedy z dziewczynami poszłyśmy do jakieś restauracyjki/baru po churros i tak się nimi zajadałyśmy, że spóźniłyśmy się na zbiórkę :) ale warto było!

Kiedy ostatnio robiłam zakupy i zobaczyłam magazyn 'Kuchnia' gdzie na tytułowej stronie były churros, wiedziałam już co zrobię na Tłusty Czwartek. Więc cytuję za magazynem, jedynie zrobiłam inną czekoladę. Od Nigelli :)


Składniki /na 20szt, chociaż myślę, że wyjdzie więcej/
Churros:
1 szkl wody
80g masła
200g mąki pszennej
0.5łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 jajko
olej do smażenia, cukier cynamonowy, lub cukier z łyżeczką cynamonu do obtoczenia

Czekolada:
100g gorzkiej czekolady
25g mlecznej czekolady
1 łyżka miodu
150ml kremówki



Sposób przygotowania:
Churros:
Zagotowujemy wodę z masłem, zdejmujemy z ognia i wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą, energicznie mieszając, aż powstanie gładkie ciasto. Odstawiamy na 2-3 minuty, aby nieco przestygło, wlewamy lekko ubite jajko i szybko mieszamy - ciasto powinno być lśniące i łatwo odchodzić od łyżki. Smażymy churros.  Rozgrzewamy olej w garnku, ciasto wkładamy do szprycy i szprycujemy kilku cm paseczki ciasta wprost do gorącego oleju. Usmażone ciastka wyjmujemy z tłuszczu, osączamy na ręczniku papierowym i obtaczamy w cukrze cynamonowym.
Czekolada:
Wszystkie składniki umieszczamy w rondlu  o grubym dnie i ustawiamy na małym ogniu. Kiedy czekolada zacznie się topić, mieszamy wszystko po czym zdejmujemy z ognia i odstawiamy w ciepłe miejsce.

Czekoladę nalewamy do filiżanki i maczamy w niej churros.



Przepis dołączam do akcji durszlakowej 



oraz, przypominam o konkursie, w którym między innymi można wygrać cukier cynamonowy, (klik, klik)

wtorek, 24 stycznia 2012

Szybkie małe co nieco, czyli rogaliki francuskie z czekoladą.

Croissanty to coś co uwielbiam. Ostatnio na zakupach kupiłam sobie właśnie takiego maślanego croissanta na śniadanie i był przepyszny! Dobrze, że daleko mam do tego sklepu, bo inaczej sama bym się w niego zamieniła.
Ciasto francuskie jest jednym z moich ulubionych rodzai ciast. Uwielbiam tą jego płatkowatość.

Dzisiaj rogaliki, właśnie z ciasta francuskiego, niestety kupnego, bo to moje rozpoczęcie przygody. Następnym razem zrobię sama :) nie może to być takie trudne.


Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego
tabliczka ulubionej czekolady, ja użyłam mlecznej
1 jajko

Sposób przygotowania:
Ciasto rozmrozić i położyć na oprószonym mąką blacie.
Wykroić trójkąty. Na każdym z nim kłaść kostkę czekolady i zawijać rogaliki zaczynając od podstawy.
Rogaliki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Każdego posmarować rozkłóconym jajkiem.
Wstawić do nagrzanego do 190st piekarnika i piec 10-15min, do zarumienienia.


wtorek, 13 grudnia 2011

Ciasteczka cynamonowe w polewie czekoladowej.

Niedziela:
S: Upiekłaś coś? Nowego? czy nie?
V: nie. wczoraj piekłam :)
S: A widziałaś moje wypieki?
LINK
kocham! a jak pięknie to wygląda!
V: yum!

później
V: no i teraz chcę te ciastka! noooo!

Poniedziałek:
V: a ja jutro będę robić te cynamonowe gwiazdki co mi wczoraj przepis posłałaś na nie! ^^
S: Łaa! Będą cudowne!
Wtorek:
V: Jestem w trakcie pieczenia tych gwiazdek :P
S: pochwal się zaś!
V: Właśnie pisze notkę na bloga, więc niedługo będą^^

I tak właśnie  przez trzy dni można rozmawiać o ciasteczkach. W sumie, w każdej naszej rozmowie z S. jest wątek jedzeniowy :D no bo, czy jedzenie nie jest przyjemne? ;)


Ciasteczka cynamonowe z polewą czekoladową:
Składniki:
180g zimnego masła
90g cukru pudru
230g mąki pszennej (ja użyłam krupczatki)
szczypta soli
1 płaska łyżka cynamonu
40g skrobi ziemniaczanej
+100g roztopionej w kąpieli wodnej czekolady, lub gotowej polewy czekoladowej

Sposób przygotowania:
Wszystkie produkty oprócz czekolady umieścić w misie. Wyrobić gładkie ciasto.
Uformować kulę, zawinąć w folię i schować do lodówki na 30minut.
Po tym czasie, rozwałkować i wycinać kształty.
Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. W małych odstępach bo ciastka prawie nie rosną.
Piec w 160st przez 12-15min aż ciasteczka się przyrumienią.
Studzić na kratce. Wystudzone ozdobić czekoladą i odstawić do zastygnięcia.




piątek, 2 grudnia 2011

Czekoladowa Chmura Nigelli.

Między jednym pierniczkiem, a drugim mój Tato ma urodziny. Od wczoraj, więc przeglądałam przepisy w poszukiwaniu ciasta, które przypadnie mu do gustu, lecz nie będzie za bardzo pracochłonne. Gdy zobaczyłam to ciasto, przepadłam. Już wiedziałam, że choćbym miała stać w kuchni 10godzin to je zrobię. Na całe szczęście, ciasto przygotowuje się bardzo szybko. A o co tyle krzyku? O czekoladowe ciasto Nigelli Lawson, które wypatrzyłam na blogu Dwóch Chochelek - KLIK.


Ciasto jest mocno czekoladowe, ale jednocześnie ma delikatną konsystencję. Jest wilgotne i bardziej wytrawne, przez gorzką czekoladę. Na prawdę, niebo w gębie :)

Składniki /trochę zmienione/ na tortownicę o śr. 22cm
200g gorzkiej czekolady
100g masła
6 jajek
150g cukru
250ml śmietany kremówki
2 łyżeczki cukry waniliowego
kakao do posypania

Sposób przygotowania:
Czekoladę z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej i wymieszać na gładką masę. Odstawić do wystygnięcia.
4 jajka oddzielić białka od żółtek. Pozostałe 2 dodać do żółtek i ubić z połą cukru.
Dodać czekoladę do żółtek i delikatnie wymieszać.
Ubić białka z odrobiną soli na sztywną pianę. Dosypać cukier i ubić jeszcze chwilkę. 
Połączyć. Najpierw dać ze 2-3 łyżki piany z białek do masy z żółtkami, a potem całość wlać do białek.
Delikatnie mieszać. Nie spieszyć się.
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać na to masę.
Piec ok. 40min w 180st.
Gdy ciasto całkowicie wystygnie (opadnie) ubić śmietankę z cukrem waniliowym i wyłożyć na ciasto.
Posypać kakao.



W weekend będę ozdabiać pierniczki, także dość szybko pojawi się kolejna notka :)

poniedziałek, 14 listopada 2011

Pierwsze Urodziny Bloga!

Tak właśnie. Dziś mój Blog obchodzi roczek :)
Z tej okazji dziś pokazuję deser, który kiedyś widziałam w serwisie kwejk.pl
Deser ten to czekoladowe miseczki z bitą śmietaną i owocami.

Składniki na 4 sztuki:
4 balony
150g czekolady (u mnie pół na pół gorzka z deserową)
150ml śmietany kremówki
1 wafelek WW (ten większy, składający się z 4 paluszków)
owoce do przybrania (u mnie mandarynki i winogrono)


Sposób przygotowania:
Baloniki dmuchamy na taką wielkość, jaką chcemy mieć miseczkę.
Czekoladę topimy w kąpieli wodnej. 
Na blaszce wyłożonej folią łyżką robimy kleksa - podstawa miseczki. Każdy balonik obtaczamy w czekoladzie i stawiamy na tym kleksie.
Odstawiamy w zimne miejsce na około 15min, aż czekolada zastygnie. Wystarczy postawić na parapecie i uchylić okno. 
Gdy czekolada już zastygnie, przekłuwamy każdy balonik szpilką. 
Ostrożnie każdą z miseczek odrywamy od folii, delikatnie, żeby nie pękła.
Ubijamy śmietankę na sztywno i wykładamy do miseczek. Dorzucamy wafelek i owoce i zjadamy.

Jeżeli chcemy na później taką miseczkę to wkładamy do lodówki, ale bez śmietanki bo się rozpuści.

A oprócz tego byłam dziś na zakupach i kupiłam laskę wanilii i kory cynamonu. Będę robić cukier smakowy :) 

czwartek, 10 listopada 2011

Śmieszne ciasto na poprawę humoru.

Dziś już jesień chyba zaczęła się na dobre. Zimno, buro, nie wiadomo jak się ubrać żeby nie zmarznąć.
Wczoraj osłodziłam sobie dzień smoresami ale tym razem w wersji nieSmerfowej. Zjadłam dwa, Tata też, a Mama dziwnie na nas patrzyła :) No ale dobrze, ile można jeść smoresów. Postanowiłam dokupić jedną paczkę i zrobić z nimi ciasto.

Śmieszne ciasto z marshmallows:
Składniki:
Biszkopt, zrobiony z niezawodnego przepisu Dorotus, z którego również robiłam tort.
5 jajek
3/4 szkl cukru
3/4 szkl mąki pszennej
1/4 szkl mąki ziemniaczanej
+1szkl wody z sokiem z 1 cytryny

Sposób przygotowania:
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier. Dodawać po kolei żółtka, nadal mieszając. Mąki wymieszać i delikatnie wmieszać na najwolniejszych obrotach miksera do ciasta. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarować. Wyłożyć ciasto. Włożyć do nagrzanego do 180st piekarnika na ok. 30min. Gorące ciasto wyjąć i opuścić je w formie z około 60cm na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika i wystudzić. Boki biszkoptu oddzielić od blaszki dopiero jak wystygnie. Przekroić na 2 placki.

Blaty nasączyć wodą z sokiem z cytryny.

Masa z pianek:
2 opakowania pianek JOJO (mogą być w różnych kolorach, białe, różowe)
0.5 szkl wody

Sposób przygotowania:
W garnku o grubym dnie umieścić pianki i zalać wodą.
Podgrzewać na małym ogniu cały czas mieszając żeby pianki się nie przypaliły. Mieszać aż do rozpuszczenia.
Gotową masę wyłożyć na jeden placek biszkoptowy i przykryć drugim.
Trzeba to zrobić szybko i zdecydowanie, bo masa szybko zastyga.


Polewa:
2 tabliczki czekolady (gorzka i mleczna)
1 łyżka masła
kilka łyżek mleka

Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Gdy masa jest zbyt gęsta, dolewamy mleka i energicznie mieszamy.
Gotową polewę, nakładamy na wierzch biszkoptu tak żeby pokrył całość.

Ciasto wszystkim bardzo smakuje, sprawia małe trudności przy krojeniu, kiedy masa z pianek już stężeje na dobre, ale jest wart poświęconego czasu :)

Smacznego! 

piątek, 4 listopada 2011

Brownies.

Dziś na zakończenie tygodnia, czekoladowo. Miały być ciasteczka, ale przeglądając książeczkę, którą kiedyś kupiłam od Kuchareczki wybrałam Brownies. Nigdy nie robiłam a słyszałam wiele dobrego. Trochę inaczej je sobie wyobrażałam, ale i tak było dobre. Mocno czekoladowe, mocno wilgotne, o specyficznym smaku i zapachu.

Brownies.
Składniki:
125g masła
150g cukru
100g brązowego cukru
120g czekolady deserowej (ja użyłam gorzkiej)
1 łyżka płynnego miodu
2 jajka
1 łyżeczka esencji waniliowej lub czekoladowej (nie użyłam)
75g mąki pszennej
2 łyżki kako
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Sposób przygotowania:
Posmarować cienko tłuszczem kwadratową formę do pieczenia o boku 20cm i wysypać mąką.
Do rondla o grubym dnie wrzucić masło, wsypać oba rodzaje cukru i czekoladę, wlać miód. Powoli ogrzewać, cały czas mieszając, aż powstanie gładka masa. Zdjąć z ognia i odstawić do ostygnięcia.
Utrzeć jajka z esencją. Dolać masę czekoladową i wymieszać. 
Do masy przesiać mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Delikatnie wymieszać metalową łyżką lub szpatułką.
Przelać ciasto do przygotowanej formy i piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180st przez 25minut, aż wierzch będzie kruchy, a boki zaczną odstawiać od brzegów formy. Środek ciasta powinien pozostać miękki. Pozostać do wystygnięcia w formie, pokroić na kwadraty i podawać.


Smacznego!

Przepis pochodzi z: "Z kuchennej półeczki. Czekolada."

poniedziałek, 4 lipca 2011

Murzynek - puszyste ciasto kakaowe.

Dziś rano postanowiłam upiec Murzynka. Moje ulubione ciasto, które zawsze piekła mi Babcia. Przepis jest starszy ode mnie, ale jest doskonały. A że dziś są moje imieniny to postanowiłam do całości dodać polewę czekoladową :) 



Składniki na dużą tortownicę:
4 szkl mąki pszennej
4 jajka
2 szkl mleka
4 łyżki konfitur lub dżemu
2 szkl cukru
4 łyżki kakao
1 kostka margaryny
2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 czekolada deserowa 


Sposób przygotowania:
Mąkę zmiksować z jajkami. Dodawać mleko, konfitury, kakao. Miksować. Wsypać sodę a na końcu margarynę pokrojoną w kostkę.
Dokładnie zmiksować. Wylać na uprzednio wysmarowaną tłuszczem i obsypaną mąką tortownicę.
Wstawić do nagrzanego do 180st piekarnika i piec przez ok. godzinę do suchego patyczka.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i polać na końcu nią ciasto.






SMACZNEGO!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...