niedziela, 26 sierpnia 2012

Tarta z kremem mascarpone i owocami.

Letnia tarta na zakończenie lata. Typowe kruche ciasto, które robi się w pół godziny. Najprostszy krem i ulubione owoce.


Składniki:
Ciasto:
170g mąki pszennej
125g masła
1 żółtko
3 łyżki cukru z wanilią
Krem:
200ml kremówki 30%
250g serka mascarpone
1 łyżeczka cukru z wanilią
owoce


Sposób przygotowania:
Do mąki dodać masło i zagnieść na tyle, żeby powstały 'okruszki', po tym czasie dodać żółtko i cukier i zagnieść wszystko. Uformować kulę i zawinąć w folię. Schować do zamrażalnika na 15min.
Natłuszczoną i obsypaną mąki formę wyłożyć ciastem i nakłuć widelcem. Piec 15min w 160st.

Schłodzoną kremówkę ubić z cukrem, delikatnie wmieszać serek. Posmarować zimną tartę, ułożyć owoce i schować do lodówki.


czwartek, 23 sierpnia 2012

Gruszkowe ciasto z dedykacją.


Dla Andrei, Ani, Baśki, Eweliny, Mai, Olivii, Iwony, Marty, Dorotki, Patrycji, Piotrka, Przemka i Łukasza. 

Dla wszystkich polskich opiekunów, których miałam szczęście poznać i z którymi spędziłam 10 intensywnych dni. To ciasto jest dla Was, chociaż tak wirtualnie. Następnym razem mam nadzieję, że będziecie mogli je zjeść. A co najbardziej pamiętam z obozu (oprócz wspaniałych Amerykanów i dzieci?) to jak Baśka, wpadła do pokoju w środku nocy z pytaniem, czy jej coś upiekę ^^ czyli blog się sprawdza! Tak ma właśnie działać, ślina ma cieknąć ;)

Samo ciasto, znalezione na blogu deserowo, to połączenie lekkiego ciasta ucieranego, z nutką wanilii, dużą ilością gruszek, cynamonu i płatków migdałowych. Może nie jest zbyt wakacyjne, ale wygląda bardzo elegancko ;) i nadaje się w 100% na ciasto z dedykacją.


Składniki:
150g mąki pszennej
100g cukru
100g masła w temp. pokojowej
1 opakowanie budyniu waniliowego
3 łyżeczki cukru z wanilią
1-2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 łyżki mleka
2 jajka
50g płatków migdałowych
3-4 średniej wielkości gruszki, obrane i pokrojone w kostkę


Sposób przygotowania:
Masło utrzeć na puszystą masę, dodawać po kolei cukier, cukier z wanilią i jajka. Zmiksować.
Później, kolejno dodawać mąkę, proszek do pieczenia, budyń i mleko. Dokładnie połączyć.
Małą tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć gotowe ciasto. Ułożyć pokrojone gruszki, posypać cynamonem i płatkami migdałowymi. Piekarnik nagrzać do 160st (grzałka góra-dół), piec ok. 50min.


Szczerze, obiecuję poprawę. Teraz notki będą się pojawiać częściej :)

poniedziałek, 16 lipca 2012

Przerwa.

Dużo się dzieje ostatnio u mnie, tu jakiś remont, niedługo wyjeżdżam i wracam dopiero 2.08 a potem może się jeszcze uda pojechać nad morze :)
Także przez najbliższy czas nie będzie się na blogu za dużo działo. Może jeszcze przed wyjazdem coś umieszczę, ale nie obiecuję :)

Teraz zostawiam Was z pyszną kawą i muszę się Wam pochwalić, że dostałam się na wymarzone studia!
No, to udanych i smakowitych wakacji Wam życzę!


wtorek, 10 lipca 2012

Trochę inspiracji.

Wszyscy którzy mnie znają i byli kiedyś ze mną na zakupach, wiedzą, że w sklepach z artykułami kuchennymi mogę spędzać dużo czasu.
Przez ostatni czas nie miałam za bardzo czasu i możliwości, żeby zrobić coś nowego, więc żeby pokazać Wam, że jednak żyję to wkleję kilka zdjęć przedmiotów, których w mojej kuchni nie znajdziecie, a które mi się podobają i może w końcu je kiedyś zakupię.

Na pierwszy rzut fartuszki. Uwielbiam je, mam jeden z 'Kasi' - czerwony i jeden z Home&You z wielką muffinką.


zdjęcia pochodzą ze strony Homelook :) 


zdjęcia pochodzą ze strony Home&You :)

Od dłuższego też czasu poluję na odpowiednie ramekiny. Czy to kolorowe, czy białe to nieważne. Nie mogę się doczekać, aż zrobię ciasto-lawa :)


zdjęcia pochodzą ze strony Duka :)

Posiadam, a raczej to moja Mama posiada moździerz. Jest on straaaaasznie ciężki i ciemny, więc poszukuję również tego jedynego, białego i w miarę lekkiego. 


Pierwszy pochodzi ze strony Home&You :)
Drugi pochodzi ze strony Duka :)

Jestem wielką fanką rzeczy z firmy Le Creuset, lecz niestety ceny robią swoje, ale w przyszłości mam zamiar sobie sprawić taki czerwony garnek. Za to widziałam artykuły stylizowane :)

zdjęcie pochodzi ze strony Home&You :)

Bardzo podobają mi się też różne kolorowe akcesoria. Pora roku akurat sprzyja, żeby sobie sprawić foremkę do lodów:


zdjęcie pochodzi ze strony IKEA :)

Również poluję na silikonowe pędzelki:


zdjęcie pochodzi ze strony Duka :)

I na sam koniec, aż wstyd, że brakuje tego w mojej kuchni, ale jakoś sobie radzę. Chociaż z taką wagą byłoby prościej i przyjemniej.


zdjęcie pochodzi ze strony IKEA :)

A Wy macie coś na swojej liście rzeczy do kupienia do wyposażenia kuchni?

sobota, 30 czerwca 2012

Jagodzianki z białym serkiem.

Jak zobaczyłam ten post u Dorotuś to już wiedziałam, że chwila moment i muszę zrobić to. Uwielbiam jagodzianki, a najbardziej uwielbiam jagodzianki nad morzem. Kiedy można się pobrudzić lukrem lub jagodą i nikt się nie przejmuje, bo i tak za chwilę do morza i kto się plamą będzie przejmował. Jak byłam mała znałam każdą 'przyśpiewkę' panów, którzy sprzedawali jagodzianki, kukurydze czy inne dobrocie. Teraz w sumie pamiętam jedną z najlepszych, czyli: ''Jagodziankiiii dwu smakowe! Jagodowo-jagodowe!'' :)

Te jagodzianki w sumie tak łatwo nie miały, bo moje pierwsze pójście do sklepu skończyło się tylko smutną miną jak zobaczyłam cenę 5zł/10dag. Ale, w podejściu numer dwa zobaczyłam drugi koszyk z jagodami i ceną 15zł/kg. Tamte, to były borówki amerykańskie. Po ile u Was są jagódki? Oj, ile bym dała, żeby mieć pod ręką las ;)

Ps. Przepraszam, za jakość zdjęć, ale Brat pojechał na wakacje i zabrał lepszy aparat.


Składniki:
Ciasto:
300ml letniego mleka
60g masła
100g cukru
0.5 łyżeczki soli
2 jajka
560g mąki (ja dałam ok. 500g zwykłej mąki pszennej i resztę mąki pp)
20g świeżych drożdży

Masa serowa:
400g twarogu półtłustego
2 łyżki masła w temp. pokojowej
2 żółtka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
5 łyżek cukru z wanilią

Ponadto:
400g jagód

Sposób przygotowania:
Najpierw zrobić zaczyn. Do miseczki wkruszyć drożdże, zalać mlekiem i wsypać 2łyżki cukru i 2 łyżki mąki.
Odstawić do wyrośnięcia. 
Do dużej miski wsypać suche składniki i wymieszać. Kolejno jajka i masło a na końcu zaczyn. Wyrobić elastyczne ciasto, w razie potrzeby dosypać mąki. Uformować kulę z ciasta i przykryć ściereczką. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 1h-1.5h. 

W tym czasie można zrobić masę serową.
W miseczce rozgnieść dokładnie twaróg, dodać resztę składników i dokładnie wymieszać.

Gdy ciasto wyrośnie  rozwałkować je na kwadrat ok. 45x45cm  i przekroić na 2 prostokąty.  Każdy z prostokątów po połowie wzdłuż smarujemy serkiem i posypujemy obficie jagodami i przykrywamy resztą ciasta. Przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i kroimy ostrym nożem na małe bułeczki. Odstawiamy jeszcze na ok. 15min do wyrośnięcia.

Pieczemy 25-30min w temp. 200st na grzałce góra-dół. Gdyby bułeczki się za bardzo zrumieniły można zmniejszyć temp. 
Jeszcze ciepłe lukrujemy (szklanka cukru wody+2łyżki wrzątku)




środa, 27 czerwca 2012

Testowanie produktów - Firma SyS.

Witam po przerwie!
Byłam prawie tydzień u S. w Poznaniu i wybawiłam się świetnie! Nie obyło się oczywiście bez pysznych potraw i wypieków, np Placek drożdżowy z rabarbarem! Przepis podstawowy - KLIK. Wyszło tak samo dobrze, jak nie lepiej, więc od tej chwili do drożdżowych wypieków dodaję wody :) Musi coś w tym być.

Tyle słowem wstępu. W dzisiejszym wpisie, chciałam Wam przybliżyć kilka produktów Firmy SyS, o której na blogach było niedawno tak głośno :) Wszystkie testowały, a tych których ominęła ta przyjemność, zapraszam do przeczytania notki.

Kilka słów o Firmie SyS /źródło: strona internetowa Firmy SyS/
Naszą firmę założyliśmy w 1990 roku. Od tego czasu zajmujemy się uprawą i suszeniem warzyw. Surowce przetwarzamy bez żadnych dodatków chemicznych, konserwantów i barwników.

Nasze gospodarstwo 'Zamiechów' leży na przemyskim odcinku czarnoziemów o pochodzeniu leśno-stepowym. Są to bardzo rzadkie, a zarazem najbardziej wartościowe pod względem rolniczym gleby na świecie. 
Początkowo zajmowaliśmy się suszeniem dla odbiorców hurtowych. W 1995r. postanowiliśmy skierować nasze produkty bezpośrednio do konsumenta. W ten sposób powstała linia Suszy Warzywnych 'Z Zielonego Podkarpacia'.
W 2004r. wychodząc naprzeciw zmianom w zwyczajach kulinarnych Polaków, którzy coraz częściej sięgają po produkty gotowe, stworzyliśmy dwie linie gotowych dań:  Zupy Babci Zosi i Dania Babci Zosi.
W 2011r. linia Dania Babci Zosi została gruntownie zmodernizowana. Pojawiła się w nowych opakowaniach, ulepszone zostały receptury i składniki. 


Tak jak widać, otrzymałam dwie zupy, dwa dania główne oraz warzywa suszone. Swoje testowanie rozpoczęłam od Zup. Na pierwszy ogień poszedł Barszcz Ukraiński i już na samym początku muszę Wam powiedzieć, że ta zupa bardzo mi posmakowała i na pewno kiedyś jeszcze ją zrobię. Przygotowanie takiego Barszczu to ok 35minut :) Zupę gotujemy na 1l wody (ja dałam więcej, ponieważ sypnęłam sporo Buraków Suszonych, które dodatkowo pogłębiły piękny kolor) + dodajemy łyżkę masła lub oleju. Każdy produkt Firmy Sys posiada na odwrocie pudełka Radę Babci Zosi. Przy Barszczu, Babcia radzi dodać śmietanę i jajko na twardo. Ja dałam tylko jajko i smakowało wszystkim.


Wartość odżywcza Barszczu(bez dodatków) w 100ml wynosi 26kcal. 
Skład: soczewica zielona, burak suszony, ziemniak suszony, sól, kwas mlekowy, włoszczyzna suszona, cukier, cebula suszona, kapusta suszona, pomidor suszony, mleko w proszku odtłuszczone, koperek suszony i pieprz czarny.

OCENA: 5/5


Druga zupa jaką przetestowałam to Krupnik. Tak jak w przypadku Barszczu, gotujemy go na 1l wody (znów dałam więcej, ponieważ tym razem sypnęłam dodatkowo Włoszczyzną Suszoną). Czas przygotowania jest podobny. To co mi jednak nie podpasowało to brak majeranku, więc musiałam i go dosypać. Zupa jest tak jakby lżejsza od barszczu i niestety, chociaż Krupnik bardzo lubię, ten jest daleki od mojego ideału. Radą Babci Zosi przy tym daniu jest ugotowanie Zupy na dwóch skrzydełkach z kurczaka, może gdybym to zrobiła Krupnik okazałby się lepszy :)


Wartość odżywcza Krupniku(bez dodatków) w 100ml wynosi 38kcal.
Skład: kasza jęczmienna, ziemniak suszony, marchew suszona, mleko w proszku odtłuszczone, sól, cebula suszona, ekstrakt drożdżowy, pasternak suszony, seler suszony, czosnek suszony, natka pietruszki suszona, lubczyk suszony, pieprz czarny.

OCENA: 4/5


Suszone Warzywa, są wspaniałym uzupełnieniem zarówno Zup Babci Zosi, jak i zwykłych zup gotowanych na co dzień :) 


wtorek, 19 czerwca 2012

Sernik z ganache truskawkowym.

Sernik. Znowu :) Ale mi się nigdy nie znudzi, ponieważ uwielbiam wszelkie serniki. Szukam teraz swojego idealnego, takiego jakiego jadłam na Mazurach.
Ten jest kremowy, lekki z pyszną polewą truskawkową. Znalazłam go u Cukrowej Wróżki, więc musiał wyjść pyszny :) Tym razem nie kruszyłam ciasteczek na spód, a użyłam zwykłych herbatników i wyszło bardzo dobrze.

Z wiadomości miłych, dostałam kilka produktów firmy SyS do przetestowania, teraz wyjeżdżam na kilka dni, więc jak wrócę to spodziewajcie się pierwszych recenzji :)


Cukrowa Wróżka pisze, żeby piec go w formie o śr. 26cm, ja piekłam w mojej ulubionej, tej w której powstał Sernikowy Tort.

Składniki:
herbatniki
1kg mielonego twarogu (ja użyłam wiaderkowego z Pilosa, mój ulubiony)
1 opakowanie budyniu śmietankowego
1szkl cukru pudru
1 opakowanie cukru wanilinowego
5 jaj
0.5 łyżeczki proszku do pieczenia
200g masła w temp. pokojowej
kilka kropel soku z cytryny
kilka kropel aromatu waniliowego

Ganache:
ok. 200ml musu truskawkowego
2 łyżki masła
150g białej czekolady (ja użyłam 1 tabliczkę)

Sposób wykonania:
Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia i lekko natłuścić. Wyłożyć herbatniki.
Masło utrzeć z cukrem pudrem, później kolejno dodawać po jednym żółtku, następnie ser, budyń, proszek do pieczenia, sok z cytryny, aromat i cukier wanilinowy. Zmiksować na gładką masę. 
Ubić białka na sztywno z odrobiną soli. Gdy piana będzie sztywna, delikatnie połączyć z masą serową.
Masę wlać do tortownicy i wyrównać. 

Po doświadczeniu z ostatnim sernikiem, piekłam inaczej jak Cukrowa Wróżka. Nagrzałam piekarnik na 150st (grzałka góra-dół) wstawiłam sernik i piekłam ponad 1.5h. Mniej więcej po 30min przykryłam sernik folią aluminiową żeby się nie spiekł. Zauważyłam też, że dzięki temu, że robiłam przerwy w miksowaniu i w sumie długo miksowałam i napowietrzałam sernik bardzo mi wyrósł, o dziwo bardzo równo :) ale nie cieszcie się, bo i tak opadł. Ale jak! Idealnie! 

Gdy sernik już będzie upieczony, czyli nie będzie się przelewał i drgał przy potrząśnięciu tortownicą, wyłączamy piekarnik i zostawiamy go na na chwilę w zamkniętym i wyłączonym piekarniku. Tak ok. 10minut. Po tym czasie lekko uchylamy piekarnik i na 20min zostawiamy, wtedy sernik nam ładnie opadnie. 

Wyciągamy sernik w tortownicy, odkrawamy brzegi i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia.

Ganache:
Mus truskawkowy podgrzewamy w garnuszku, dodajemy połamaną czekoladę i masło i roztapiamy. 
Gdy już wystygnie możemy polać nim sernik i wstawić do lodówki, ja tak zrobiłam, ale jak odkroiłam kawałek sernika to wszystko mi spłynęło, więc zebrałam do szklaneczki i po prostu polewam gotowy kawałek ganache.

Sernik powinno się schłodzić przynajmniej 2h, ale jak wiadomo, po nocy w lodówce jest jeszcze lepszy :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...