środa, 28 sierpnia 2013

Ucierane ciasto z owocami.

Każdy chyba lubi ciasta ucierane. Jeść i robić. Nie ma chyba takiego przepisu, który by nie wyszedł.
Ten jest inspirowany Moimi Wypiekami :) Także musiał się udać.
Owoce nie opadają i praktycznie nadają się wszystkie. Zimą spokojnie można użyć owoców mrożonych.


sobota, 24 sierpnia 2013

Naleśniki ze szpinakiem i wędzonym łososiem.

Kocham naleśniki! Jak na razie najlepsze jakie jadłam były na Mazurach w Ukcie :)
Lubię zarówno na słodko jak i na bardziej wytrawnie. Z mięsem, ze szpinakiem, z pieczarkami.
Bardzo lubię połączenie szpinaku z serem pleśniowym. Jednak dziś zapraszam Was na naleśniki ze szpinakiem i wędzonym łososiem, na którego miałam ochotę od dłuższego czasu.

Przepis na naleśniki inspirowany jest przepisem od Kaś, jednak ja swoje ciasto musiałam zagęścić, bo mam już starą patelnię, która nie chciała współpracować z tak rzadkim ciastem.


poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Drożdżowa strucla z konfiturą wiśniową.

Kolejny raz przepis wykorzystany od niezawodnej Dorotuś. Miałam ochotę na coś drożdżowego, bo uwielbiam zapach wypiekanego takiego ciasta.
Dodatkowo, chciałam pokazać co moja Mama znalazła na targu w Kłodzku i co moja Babcia dostanie w prezencie imieninowym :) Strasznie mi się to podoba!


Na zdjęciu widać połowę wypieku. Z przepisu wychodzą dwie takie duże strucle, więc jeżeli chcecie coś mniejszego, składniki po prostu podzielcie na pół. Tak samo z kruszonką. Wychodzi jej naprawdę bardzo dużo. Następnym razem na dwie takie strucle zrobię kruszonki z połowy przepisu :)
Strucla jest delikatna, nie jest sucha i jest doskonale słodka. W przepisie nie ma tego cukru dużo, moja konfitura za to jest bardzo słodka i wszystko ładnie się komponuje.

piątek, 9 sierpnia 2013

Sernik z borówkami amerykańskimi.

Kto mnie zna, ten wie, że najbardziej ze wszystkich ciast kocham serniki.
Długo się zbierałam do upieczenia czegokolwiek, bo tu na weekend do Krakowa, potem nad jezioro i nie było kiedy. Ale jak wczoraj przy stoliku obok, dziewczyna zamówiła sernik, już wiedziałam, że nie ma wymówek.
Ten sernik jest niezwykle prosty w wykonaniu i nie ma szans żeby się nie udał. Miał być inny, ale taka jest pogoda, że stać się w kuchni nie chce, więc musiało być na szybko. Jeżeli lubicie słodkie wypieki to zwiększcie ilość cukru pudru. Z 1 szklanką wg mnie jest idealny i dobrze współgra z kwaskowatymi borówkami.


Składniki: forma o śr. 23cm
Spód:
200g markiz kakowych (ja użyłam ciastek Hit z kremem orzechowym)
40g masła
Masa serowa:
800g sera
1szkl cukru pudru
1 budyń waniliowy (proszek - 40g)
50g miękkiego masła
3 jajka
Dodatkowo:
250g borówek amerykańskich


Sposób przygotowania:
Spód:
Ciastka przepołowić na pół i umieścić w malakserze, dodać masło i zmiksować wszystko na proszek.
Wysypać go na dno tortownicy (jeżeli używacie takiej tradycyjnej, to najpierw wyłóżcie papierem do pieczenia, moja ma szklane dno i nie używam do niej już nic), docisnąć do spodu i boków i wsadzić do lodówki.
Masa serowa:
W misie miksera umieścić ser i na małych obrotach lekko go zmiksować w celu napowietrzenia. Po kolei dodawać cukier puder i budyń. Później dodać masło i zmiksować na gładką masę. Na końcu dodawać po jednym jajku. Gotową masę wylać na schłodzony spód i obsypać borówkami.
Piec w 175st przez 45-50min (grzałka góra-dół)
Po upieczeniu studzić najpierw w uchylonym piekarniku, później dopiero wyciągnąć. Gdy sernik będzie już chłodny, wsadzić do lodówki na minimum 4 godziny. Ja swoje serniki zawsze schładzam całą noc.





czwartek, 1 sierpnia 2013

Kraków pod znakiem czekolady.

Od dzisiaj moją ulubioną ulicą w Krakowie jest Szewska. Dokładnie numer 7. przy którym znajduje się Krakowska Manufaktura Czekolady. Jest tam cudnie! Przekraczając próg już czuć wyśmienitą czekoladę, a gdy wchodzi się dalej można dostać istnego oczopląsu. Na parterze znajduje się sklepik z pralinkami, czekoladą i czekoladowymi figurkami. Na piętrze za to jest kawiarnia, w której można się napić mrożonej czekolady, kawy, lub zjeść ciastko. Polecam wszystkim czkoladoholikom takim jak ja.


W Manufakturze w weekendy między 14 a 14.15 można zakupić tabliczki (100g) czekolady białej, deserowej i mlecznej, 50% taniej ;) 

Skład czekolad:
Czekolada biała -  cukier, masło kakaowe minimum 29,8%, mleko pełne w proszku, emulgator: lecytyna sojowa, aromat: naturalna wanilia.
Czekolada deserowa - masa kakaowa (miazga kakaowa i masło kakaowe) minimum 55%, cukier, emulgator: lecytyna sojowa, aromat: naturalna wanilia.
Czekolada mleczna - cukier, masa kakaowa minimum 35%, mleko pełne w proszku, miazga kakaowa, emulgator: lecytyna sojowa, aromat: naturalna wanilia.







W Manufakturze jest bardzo miła obsługa, która doradzi i poleci zawsze coś odpowiedniego.
Ja jedynie żałuję, że do picia nie było gorzkiej czekolady. To by było cudo dopiero :)


Podczas Czekoladowego Kwadransu zakupiłam tabliczkę mlecznej i deserowej czekolady.


Weekend w Krakowie zaliczam do bardzo udanych :)

To nie był post sponsorowany. 

czwartek, 25 lipca 2013

Arbuzowo-truskawkowe orzeźwienie.

W letnie upały nic się nie chce. Najlepiej położyć się na ręczniku, nad brzegiem basenu i nic nie robić tylko sączyć drinki z palemką ;)

Dziś propozycja na napój orzeźwiający.


Składniki na 1 szklankę:
1szkl miąższu z arbuza
1szkl zimnej, zielonej herbaty (u mnie zielona z mandarynką i pomarańczą)
kilka listków mięty
3 zamrożone truskawki


Sposób przygotowania:
Zaparzyć herbatę i schłodzić w lodówce.
Miąższ arbuza również schłodzić.
Zblendować arbuza, dolać zielonej herbaty. Dodać miętę i truskawki.
Ozdobić parasolką i pić przez słomkę.


niedziela, 21 lipca 2013

Omlet z warzywami.

Dziś bardziej na wytrawnie, ponieważ staram się wprowadzić kilka zmian w swoim życiu, w tym zmian żywieniowych i słodkich wypieków jak na razie nie będzie.
Muszę też się zastanowić nad tym co jeszcze umieszczać na blogu, ponieważ mój rok w akademiku lekko nadszarpnął częstotliwość dodawania postów. Coś wymyślę :)


Omlet zjadłam wczoraj na wczesną kolację, był bardzo sycący.
Składniki: na jedną porcję
3 jajka
pół żółtej, małej papryki
pół małego pomidora
plaster szynki
1 łyżeczka kaparów
kilka listków świeżej bazylii
2 plasterki żółtego sera
odrobina oliwy
sól i pieprz


Sposób przygotowania:
Jajka wbić do miseczki i rozmieszać.
Bazylię posiekać, paprykę i pomidora pokroić wg uznania.
Szynkę pokroić w paseczki i to samo zrobić z serem. Ser również można zetrzeć na tarce.
Wszystkie składniki, oprócz sera, dodać do jajek i wymieszać. Przyprawić do smaku.
Na patelni rozgrzać trochę oliwy. Ja użyłam oliwy z oliwek z dodatkiem papryczki chilli. O oliwach jakich używam można przeczytać w TYM poście.
Wylać masę jajeczno-warzywną na patelnie i na małym ogniu podsmażać. Nie mieszać!
Gdy jajko się zetnie prawie w zupełności, posypać serem i delikatnie złożyć na pół. Chwilę podgrzewać, po czym zsunąć na talerz.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...